„The future belongs to those who believe in the beauty of their dreams”
Eleanor Roosevelt
Mam duże szczęście spotkać w swoim życiu zawodowym fantastycznych kobiet i mężczyzn. 8 marca to Dzień Kobiet, natomiast 10 marca to Dzień Mężczyzn. A dziś 9 marca, czyli urodziny szczególnej Kobiety – mojej mamy, której z tego miejsca składam szczególne życzenia 😊
Dzisiaj chciałabym podziękować najbardziej kobietom, które są dla mnie szczególnie bliskie, które mnie inspirują, z którymi mogę porozmawiać, z którymi razem się śmieję i płaczę, wkurzam się, a czasami i tutaj dużo niecenzuralnych słów…
Celebrowanie wdzięczności za otwarte drzwi
Bycie liderką szczególnie w naszych warunkach to w sumie i łatwe, i trudne zajęcie. Z jednej strony łatwe, bo żyjemy w sercu Europy, mamy dostęp do darmowej edukacji, opieki zdrowotnej bezpłatnie (czasem trzeba poczekać na wizytę, ale to nic w stosunku do tego, ile opieka medyczna kosztuje w USA czy UK), w większości możemy same o sobie decydować, samodzielnie podróżować, luka płacowa w Polsce jest stosunkowo niska. Mamy też dużo udogodnień dla młodych mam. Możemy prowadzić samodzielnie firmy albo, jak wolimy, zajmować się domem i dedykować swój czas rodzinie. Każdy wybór jest tak samo wartościowy, bo jest naszym wyborem i nikomu nic do tego. Możemy powiedzieć, że wciąż jest dużo do zrobienia. Tak, zgadza się, jest jeszcze sporo do zrobienia, ale przez lata kobiety w Polsce dużo osiągnęły, a 8 marca jest także dniem wdzięczności za pracę, jaka już została wykonana, za wolny wybór decydowania o sobie.
Ostatnio mniej, ale generalnie całkiem sporo podróżuję i wierzcie mi, jesteśmy szczęściarami i zanim pójdziemy po więcej, warto się na chwilę zatrzymać i poczuć wdzięczność za to, co jest teraz, bo wcale nie jest pewne, że jutro będzie tak samo, że ktoś nam tych drzwi nie zamknie.
Sky is the limit
Podobno jesteśmy w stanie osiągnąć to, co jesteśmy w stanie sobie wyobrazić, a wiedza nie powinna nas ograniczać. W mojej ocenie bardzo często jesteśmy w stanie osiągnąć więcej, niż jesteśmy w stanie sobie wyobrazić. Ja przez prawie 14 lat pracowałam w administracji, pracowałam z przedsiębiorcami, przyglądałam się i weryfikowałam wdrożeniom projektów innowacyjnych, zarządzałam biurem audytu. Właściwie nie znam innego podejścia niż odejście procesowe do działań realizowanych przez firmę. Zarządzanie ryzykiem i analiza adekwatności i skuteczności mechanizmów kontrolnych, a w konsekwencji rekomendacje do pokrycia luk, było i jest czymś normalnym.
Ale gdyby wtedy ktoś mi powiedział, że za 10 lat będę prowadzić własną firmę i pracować z dużymi podmiotami, spółkami giełdowymi, to chyba bym nie uwierzyła 😊 I nie miałam pojęcia, jak bardzo ta cała zgromadzona wiedza przyda się teraz, chociażby przy badaniu podwójnej istotności, analizach biznesowych czy wdrażaniu rozwiązań w obszarze zarządzania ryzykiem, a pisanie raportów z audytu przesunęło się na neutralny styl pisania raportów ESG. Jasne, przez wiele lat, jak to żartobliwie powiedziała jedna z moich serdecznych koleżanek, nikt nam nie powiedział, że ZUS liczy lata, a nie godziny, więc i dużo doświadczeń się zebrało. Nic nie przychodzi samo i aby zdobyć doświadczenie, trzeba po prostu uczyć się na doświadczeniu. Nic się samo nie zrobi. Wszystkie doświadczenia, jakie zdobyłam, międzynarodowe projekty i konferencje, w których czynnie uczestniczyłam, działalność na rzecz środowiska audytorów, szkolenia, jakie przeprowadziłam, wszystko to procentuje.
Piszę o tym, aby podkreślić, że każde doświadczenie jest elementem większej układanki i nawet jak jesteście w miejscu, w którym nie jesteście w stanie sobie wyobrazić, do czego mi się to przyda, to wcześniej czy później droga sama się pojawi. Ważne, aby nie iść samodzielnie. Dbać o relacje, a nie o transakcje. Budować przyjaźnie, a nie tylko widzieć krótkookresowe deale. Ważne są wartości, na których budujemy, a nie krótkookresowe zyski.
Kobiety bardziej niż mężczyźni wspierają inne kobiety w pracy zawodowej. Jestem tego najlepszym przykładem.
Bądź liderką swojego życia
Na co dzień pracuję z kobietami w każdym wieku i bez względu na wiek spotykają się one z przejawami seksizmu, agingu (dyskryminacji ze względu na wiek, nie wiem, jakiego polskiego słowa użyć), lekceważącego podejścia, więcej mówi się o tym, jak się ubrały, niż o tym, co powiedziały.
Czy to się kiedyś zmieni, biorąc pod uwagę, ile już udało się nam osiągnąć? Nie wiem. Mam nadzieję, że tak.
Najbardziej widać to na co dzień, kiedy pracuję z młodymi kobietami. To, co mnie najbardziej zasmuca, to to, jak bardzo nie mają świadomości, jakie są fantastyczne, trudno im się skupić na ich potencjale, a małe rzeczy powodują czasami zachwianie poczucia wartości. Z tego miejsca chcę im powiedzieć, żeby nie zapominały, że są super. Be like Herbie Hancock 😉 https://en.wikipedia.org/wiki/Herbie_Hancock
Bez względu na wiek każda z nas dobrze, aby od czasu do czasu zastanowiła się, co to znaczy być liderką własnego życia:
Czy ufam sobie?
Czy moje potrzeby są dla mnie ważne?
Czy stawiam granice?
Czy otaczam się ludźmi, którzy mi sprzyjają?
Czy swoje słabości przemieniam w siłę?
Czy jestem empatyczna w stosunku do siebie?
Czy jestem szczera w stosunku do siebie?
Czy jestem tu, gdzie chciałabym być?
Czy żyję swoim życiem?
Czy jestem dla siebie dobra?
Czy dbam o swój rozwój i uczę się na doświadczeniu?
Czy wyciągam wnioski?
Czy celebruję szczęśliwe momenty, małe i duże sukcesy?
Czy otaczam się ludźmi, którzy wspierają mój rozwój?
Dla mnie niedziela 8 marca to był dzień zatrzymania i celebracji, beztroskich spacerów po plaży i zastanowienia się nad przyszłością w niepewnych czasach. Tym bardziej doceńmy to, co już osiągnęłyśmy, nie tylko 8 marca, ale codziennie. I nie bójmy się marzyć.
„The future belongs to those who believe in the beauty of their dreams”
Eleanor Roosevelt

Autorka: Olga Petelczyc
