Jak budować sojusze, aby uniknąć greenwashingu i budować konkurencyjność 

Jak budować sojusze, aby uniknąć greenwashingu i budować konkurencyjność 

Już prawie 400 osób zapisało się na nasz webinar #Audittalks przy kawie, gdzie nasi prelegenci porozmawiają o greenwashingu w raportowaniu, pomówmy o tym zjawisku – o najczęstszych mechanizmach, o problemie selektywnych danych oraz o roli narracji w tym temacie. 

PS: jeśli ten wpis pozostawi w Was niedosyt – przypominamy o bezpłatnym webinarze #Audittalks przy kawie – Greenwashing w raportowaniu ESG, 2 CPE – gdzie wszelkie wątpliwości zostaną rozwiane dzięki inspirującym wystąpieniom oraz wartościowej wiedzy biznesowej. zachęcamy do szybkiej rejestracji, liczba miejsc jest ograniczona do 500 😉 Jeśli jednak zainteresowanie będzie większe dopilnujemy, aby każdy chętny mógł wziąć udział.

#Save the date 

📅 26.03.2026 

⏰ 10:00 – 11:40 

💻 Platforma: ClickMeeting 

🎟 Udział bezpłatny – obowiązuje rejestracja 

ESG jako język zaufania 

W ostatnich latach raportowanie ESG stało się jednym z kluczowych narzędzi komunikacji firm ze światem. Niezależnie od nałożonego obowiązku raportowania, wynikającego z wdrożenia dyrektywy CSRD, inwestorzy, regulatorzy i konsumenci oczekują wiarygodnych informacji o wpływie środowiskowym i społecznym przedsiębiorstw. 

Brak wiedzy, czym jest greenwashing i jakie działania mogą zostać uznane za wprowadzające w błąd, nie zwalnia firm z odpowiedzialności za działanie. 

*Według europejskich organów nadzorczych, greenwashing obejmuje wszelkie działania komunikacyjne, które mogą wprowadzać w błąd co do rzeczywistego profilu zrównoważenia organizacji,niezależnie od intencji (ESMA Final Report on Greenwashing, 2024; ESMA Progress Report on Greenwashing, 2023).* 

Ważne, aby firmy miały profesjonalne wsparcie w działaniu, może ono pochodzić z wewnątrz organizacji, np. z działów prawnych czy też od audytorów, zarówno tych wewnętrznych. Może też pochodzić z zewnątrz od doradców, trenerów, jak i biegłych rewidentów na etapie atestacji sprawozdawczości zrównoważonego rozwoju. 

Przy raportowaniu kwestii zrównoważonego rozwoju mierzymy się z różnymi wyzwaniami. Należą do nich m.in. następujące kwestie. 

  1. Cherry picking – problem selektywnych danych 

Greenwashing to nie tylko fałszywe twierdzenia. To zjawisko często przybiera formę używania nieistotnych lub wybiórczych danych oraz komunikacji, która nie oddaje pełnego obrazu działalności. Działania te mogą być efektem braku danych, niskiej jakości systemów raportowania oraz presji reputacyjnej. 

Jednym z najbardziej rozpowszechnionych mechanizmów i głównych problemów w raportowaniu ESG jest tzw. cherry picking, czyli selektywne ujawnianie danych, które obejmuje: 

  • raportowanie jedynie pozytywnych wskaźników, 
  • pomijanie negatywnych aspektów działalności, 
  • wybieranie wąskiego zakresu danych, który wspiera narrację. 

Dlaczego cherry picking wydaje się atrakcyjnym rozwiązaniem? – Być może dlatego, że raportowanie ESG jest złożone i wielowymiarowe, a odbiorcy rzadko analizują pełny kontekst. 

Co otrzymujemy w praktyce? – Raport, który nie oddaje pełnego obrazu działalności biznesowej i może wprowadzać nawet nieświadomie w błąd. 

Cherry picking nie jest wyłącznie efektem intencjonalnego działania. Często wynika z: 

  • ograniczeń systemów zbierania danych,  
  • presji na przedstawienie pozytywnego obrazu,  
  • braku jednoznacznych wytycznych. 
  • trendów rynkowych w opisywaniu/powoływaniu się na określone zadarnienia (np. ule na dachach) 
  1. Niejasność i elastyczność standardów jako źródło ryzyka 

Niejasność i elastyczność standardów jako źródło ryzyka 
Standardy ESRS to rozbudowany i wymagający interpretacji system, razem z Taksonomią UE miał ograniczyć zjawisko greenwashingu i dać możliwość lepszej porównywalności danych, co zresztą zaczęliśmy już obserwować. Zanim nabraliśmy wprawy w ich stosowaniu, przepisy ulegną zmianie. Choć wciąż nie wiemy, jaki będzie ostateczny kształt ESRS, już dzisiaj można założyć, że ich ogólny charakter w wielu miejscach może powodować rozbieżne interpretacje czy pokusę subiektywizmu przy wyborze informacji. 

Wymienione problemy sprawiają, że firmy mogą w pewien sposób “dopasować” raport do narracji. Nasuwa się więc pytanie, na co zwracać uwagę? W jaki sposób zabezpieczyć się przed ryzykiem greenwashingu? W jaki sposób biegli rewidenci mogą wpływać na ograniczenie tego zjawiska? Przy jednoczesnym pamiętaniu, że to zarząd podpisuje się pod raportem. 

  1. Źle przeprowadzona analiza podwójnej istotności jako źródło subiektywności 

Źle przeprowadzona analiza podwójnej istotności jako źródło subiektywności 
Kluczowym elementem raportowania zrównoważonego rozwoju jest analiza podwójnej istotności, która pozwala firmom określić, które tematy są istotne z perspektywy wpływu, a które z perspektywy finansowej. 

Analiza podwójnej istotności ma swoje źródło w prawidłowo zmapowanym łańcuchu wartości i powinna opierać się o wnioski z analizy wewnętrznej i zewnętrznej, jest czasochłonna i wymaga zaangażowania wielu osób, w tym interesariuszy z zewnątrz organizacji w cały proces. Bez odpowiedniej wiedzy i odpowiednio zinwentaryzowanych wniosków oraz jasnych wytycznych może nie odzwierciedlić faktycznych wpływów, ryzyk i szans w łańcuchu wartości. 

  1. Rola narracji w greenwashingu 

Raport ESG nie jest wyłącznie dokumentem technicznym, jest również narzędziem komunikacji dla przedsiębiorstwa. To właśnie na poziomie narracji najczęściej dochodzi do subtelnych form greenwashingu. Jakich nowych kompetencji potrzebują osoby zajmujące się przygotowywaniem raportów zrównoważonego rozwoju? Dlaczego osoby z marketingu bez dodatkowego przygotowania mogą (choć nie muszą) mieć problem z zachowaniem neutralności opisów? 

Przyszłość ESG a greenwashing 

Raportowanie ESG znajduje się w fazie przejściowej. Z jednej strony rośnie presja regulacyjna, zwiększa się znaczenie danych i oczekiwania interesariuszy. Z drugiej strony standardy ESRS wciąż podlegają modyfikacjom (planowane wdrożenie uproszczenych ESRS w formie aktu delegowanego do połowy 2026 roku) a system pozostaje niedojrzały. W takich warunkach ryzyko greenwashingu ewoluuje. 

Największym wyzwaniem dla firm nie jest dziś już samo raportowanie, lecz zdolność do przedstawienia obiektywnego i wiarygodnego obrazu swojej działalności. Jako Arete Audit w zdroworozsądkowy sposób wspieramy firmy w tym procesie – począwszy od analizy podwójnej istotności, przez porządkowanie danych i po końcowy raport, aż po audyt wewnętrzny dla tych, którzy chcą ten proces uporządkować i przejść bez problemów atestację. Naszą rolą jest nie tylko zapewnienie zgodności z ESRS, ale przede wszystkim pomoc w zbudowaniu skutecznego narzędzia w budowaniu przewagi konkurencyjnej. 

Pamiętajmy, że w świecie biznesu, w którym zaufanie staje się walutą, transparentność przestaje być opcją – staje się przewagą konkurencyjną. 


Przejdź do treści